Konkurs z "Operacją Argo"

Jak wiecie, film Bena Afflecka, tak usilnie przez niego promowany, zaczyna zbierać nie tylko pochwalne laurki od widzów i krytyków. Coraz jaśniej tli się płomień nadziei, że nominacje przeistoczą się w statuetki. „Operacja Argo” ma 5 nominacji do Złotego Globu. Jak pójdzie w innych rozdaniach to się okaże, a póki co, mam dla Was „nieco” spóźniony konkurs.
Do wygrania są dwie książki Antonia Mendeza i Matta Baglio „Operacja Argo” ufundowane przez dystrybutora filmu Warner Bros Entertainment Polska. Historię w niej zawartą można sobie przeczytać po seansie, żeby nie psuć sobie filmu. Można też przed wyjściem do kina, aby podziwiać tupet twórców w naginaniu prawdziwych wydarzeń i mimo to uznać „Operację Argo” za udane ryzyko. Książka sama w sobie jest świetna.

Zanim zadam pytanie konkursowe, powtykam kilka bezużytecznych słów. Debiut Afflecka, „Gdzie jesteś Amando”, został oparty o powieść Lehane’a. „Miasto złodziei” jest adaptacją książki Chucka Hogana. Za jakieś dwa lata będzie premiera jego najnowszego projektu, tym razem napisana przez Harlana Cobena („Nie mów nikomu”). I tu padnie pytanie konkursowe: „Jaką powieść polecilibyście Benowi do sfilmowania i dlaczego właśnie ta?” Na odpowiedzi w komentarzu pod tym postem czekam do soboty 22 grudnia 2012. Wyniki będą ogłoszone w niedzielę, a wysyłka tuż po świętach (a może nawet w wigilię). Nagrody pofruną do autorów najciekawszych odpowiedzi.

Jestem ciekawa Waszych propozycji, może między nimi znajdę coś dla siebie? Zapraszam do zabawy. 🙂

3 uwagi do wpisu “Konkurs z "Operacją Argo"

  1. Osobiście bym chciała, żeby Affleck, mój ulubieniec od lat nastoletnich, odszedł nieco od sensacji i poszedł w stronę klimatu. Widzę coraz wyraźniej, od czasu jego debiutu reżyserskiego, że ma dobre oko do kolorów i kadrowania scen. osobiście bardzo chciałabym zobaczyć na dużym ekranie „Hotel Paradise” Marthy Grimes:

    „Emma Graham mieszka w hotelu Paradise w Spirit Lake, małym kurorcie, który dni świetności ma już za sobą. Ojciec Emmy nie żyje, matka, zajęta utrzymaniem hotelu, nie poświęca córce zbyt wiele czasu. Marzycielska, a zarazem dociekliwa dziewczynka, pozostawiona sama sobie, zaczyna interesować się śmiercią innej dwunastolatki, Mary-Evelyn Devereaux, która przed czterdziestu laty utonęła w środku nocy w pobliskim jeziorze. Gdy w sąsiedniej miejscowości zostanie popełnione morderstwo, zżerana ciekawością Emma użyje wszelkich możliwych podstępów, by wydobyć informację od świadków zdarzeń minionych i obecnych.” – streszczenie zaczerpnęłam z portalu Lubimyczytać.pl

    Jest to bardzo plastyczna powieść, ale wbrew pozorom nie chodzi w niej o zagadkę kryminalną, ale raczej o oddanie życia w małym miasteczku. A gdyby jeszcze Affleck zagrał szeryfa…

    Oczywiście problemem byłaby główna bohaterka, ale ja wierzę, że gdzieś tam jest dziecięca aktorka, która podołałaby tej roli. A już z resztą Affleck sobie poradzi. 😀

    Polubienie

  2. Affleck aktorem jest bardzo przeciętnym, natomiast reżyser z niego znakomity. Każdy jego nowy film to stuprocentowa pewność, że przez bite dwie godziny nie będzie można oderwać ocząt od ekranu. Potrafi stworzyć klimatyczny kryminał co pokazał w „Gdzie jesteś Amando”, potrafi zrobić dynamiczny sensacyjniak nie będący tylko i wyłącznie głupią wydmuszką co udowodnił przy okazji „Miasta złodziei”. Wydaje się więc, że „Strach na wróble” Michaela Conelly’ego byłby idealnym projektem dla niego.

    Kilka powodów dlaczego:
    – po pierwsze główny bohater, charyzmatyczny, doświadczony dziennikarz traci prace i dostaje dwutygodniowe wypowiedzenie, w czasie którego ma za zadanie wyszkolić następcę. Jakiś trafem udaje mu się odkryć sprawę mordercy, który za cel obrał sobie kobiety i morduje je w całym kraju.
    – znakomita postać nieuchwytnego mordercy, pomimo ze od początku wiemy kto nim jest to tak naprawdę… nic nie wiemy.
    – akcja dzieje się w Los Angeles, już widzę jak Ben biega po Mieście Aniołów w wielkich awiatorkach na twarzy (no bo bądźmy szczerzy, to właśnie on zagrałby główną rolę męską, jak to zwykle bywa w jego filmach)
    – Affleck potrafi robić klimatyczne filmy o czym wspomniałem już wyżej, a ta historia ma taki właśnie potencjał aby zahaczyć o klimat znany nam np. z „Siedem”, z tym że „Strach na wróble” ma dużo lepszego villaina niż „Siedem”.

    Polubienie

  3. Każdą z książek Steva Berrego (no moze poza Trzecią Tajemnicą), a dlaczego…są tak wciagające, że dziwię się, że do tej pory nikt ich nie sfilmował…genialne połączenie historical fiction i thrillera…w mojej wyobraźni zostały już nakręcone parokrotnie, obsadziłam w poszczególnych rolach już konkretnych aktorów, więc jakby ktoś chciał konsultacji to ja chętnie 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s