Boardwalk Empire/Zakazane imperium, sezon drugi

Tytuł polski: Zakazane imperium
Tytuł oryginalny: Boardwalk Empire
Na podstawie: „Boardwalk Empire: The Birth, High Times and Corruption of Atlantis City”, Nelson Johnson
Sezon: 2
Ilość odcinków: 12
Stacja: HBO
Rok produkcji: 2010 –
Dystrybutor: Galapagos
Ocena: 5/6

Po fantastycznym pierwszym sezonie, nadeszła pora na kolejne 12 odcinków serialu sygnowanego przez HBO. Ameryka w czasach prohibicji została bardzo dokładnie i estetycznie odwzorowana na taśmie filmowej, ale nie przytłacza najważniejszego – scenariusza i aktorów. Pierwszy sezon czarował nowością, swobodą i mimo brutalnych metod sprawowania „władzy”, roztaczał w zasadzie pozytywne emocje. Drugi sezon jest już inny, przeważają w nim stany depresyjne, a finał zdaje się być tego ukoronowaniem. Może i oceniam ten sezon nieco niżej niż poprzedni, ale to dalej kapitalna produkcja.

Niebo wali się na głowę, każdemu na swój sposób. Nucky traci pozycję i musi jakoś wykaraskać się z groźby więzienia. Nowa koalicja, która skupiła się wokół komodora, bardzo pewnie roztacza wizje rychłego zwycięstwa i objęcia sterów Atlantic City. Czas jednak szybko zweryfikuje plany i zamierzenia. Obserwując poszczególne wątki, można powiedzieć, że ludzkie charaktery zostały poddane próbie. Reakcja na nową sytuację bywa zaskakująca, ale niemal zawsze daje pokazuje tę skrywaną pod maską twarz. W tym sezonie z pewnością inaczej spojrzymy na Margaret Schroeder, Eliasa Thompsona, Nelsona van Aldena, Gillian Darmody i samego Nucky’ego. Pewnie też na inne postacie, ale wspomniane przeze mnię chyba najmocniej wbijają się w podświadomość.
Nowy sezon to okazja do wprowadzenia nowych postaci. Kiedy Nucky traci wsparcie w osobie Jimmiego, los daje mu irlandzkiego rewolucjonistę, członka Sinn Fein, Owena Sleatera (Charlie Cox). Młody, uroczy i jednocześnie pewny siebie i niebezpieczny. Gładko wkupuje się w łaski Nucky’ego, pilnując Enocha i jego interesów. Nie przestaje być irlandzkim patriotą, ale też stąpa po cienkim lodzie w relacjach z Margaret. Drugą istotną nowością w obsadzie jest Esther Randolph (Julianne Nicholson), zastępca prokuratora generalnego. Inspiracją dla tej postaci była Mabel Walker Willebrandt. Mamy do czynienia z osobą zdeterminowaną, ambitną i nieprzekupną. Jej twardy i stanowczy charakter jest kopalnią cudownych, sarkastycznych tekstów. Mam cichą nadzieję, że w trzecim sezonie nie tylko nie zniknie, ale nie da się też zepchnąć na dalszy plan.

W retrospekcji zajrzymy w przeszłość Jamesa Darmody’ego, do czasów Princeton. Wyjaśnione zostaną powody dla których bohater zostawił uczelnię i zaciągnął się do wojska. Jego relacje z matką wyłamują się ogólnie przyjętym normom, ale w złym znaczeniu. Gillian została matką w bardzo młodym wieku, ale do dzisiaj brak w niej tej dojrzałości. Jej instynkt macierzyński został zniekształcony przez doświadczenie, egoizm i ambicję. Patologia ich relacji tym bardziej smuci, ponieważ James był mimo wszystko normalnym i dobrym młodym mężczyzną. Matka uwiązała go w nienaturalny sposób i ta nieumiejętność postawienia na swoim zmusi go do postępowania wbrew sobie. Wewnętrznie Jimmy szuka ratunku i spokoju, których szuka od powrotu z wojny. Może dlatego trzyma blisko siebie Harrowa. Łączy ich wspólne doświadczenie i nie muszą przed sobą udawać i niczego wyjasniać. Ciekawy jest również przypadek Margaret, której skrawek przeszłości również zostanie odkryty. Dlaczego uciekła z Irlandii? Z jej postacią wiąże się też motyw winy i odkupienia oraz samotności emigranta.
Julianne Nicholson
Konstrukcja fabularna opiera się zachwianiu sił i kompulsywnym wydzieraniu sobie kawałka tortu, jaki zostawił po sobie Nucky. Czy naprawdę zostawił i skończył z byciem nieoficjalnym włodarzem Atlantic City? Aby utrzymać się na szczycie, trzeba być inteligentnym, sprytnym i bezwzględnym. Całokształt rozgrywek może jednak trochę nużyć, generować pytania w stylu „po co to wszystko?”, „gdzie to wszystko zmierza?”. Dynamika zagrywek jest trochę poszarpana, urywa się nim na dobre zdoła się rozkręcić. Czasem doskwiera brak logiki. Choćby w sytuacji, kiedy Jimmy nie ma 5 tysięcy dla Manny’ego, a bez problemu wręcza kopertę Chalky’emu z kwotą cztery razy większą. To jednak drobnostka. Całość wciąż robi wrażenie, a im bliżej finału tym atmosfera staje się gęstsza i wciągająca. Ostatni odcinek ma w sobie coś symbolicznego, a ten niuans otwiera scenarzystom kolejne drzwi. Chociaż Nucky jest inteligentny i przebiegły, to wciąż popełnia błąd nie doceniając innych.

Polskie wydanie dvd nie należy do tanich, ale na tle polskiego rynku jest naprawdę solidne. Na 5 płytach, poza 12 odcinkami, znajdziemy gros dodatków: „Akta bohaterów”, „Powrót do Zakazanego imperium”, „Dekada pieniądza”, „Znowu w zakazanym imperium”, „Nowi bohaterowie”, zwiastun promocyjny i komentarze. Dodatki są dostępne w wersji oryginalnej, ale z pomocą mogą przyjść angielskie napisy dla niesłyszących. Szkoda, że nie obejmują one komentarzy, których poznanie (a jest ich 6) z pewnością dostarczyłoby wielbicielom serialu nie lada informacji i ciekawostek. W polskich napisach zdarzają się literówki, ale to zjawisko marginalne i nie wpływające na odbiór serialu. Galapagos jest solidnym wydawcą, aż szkoda, że w jego ofercie nie ma brytyjskich seriali, nie tylko pod sztandarem BBC.

Charlie Cox
Za godziny spędzone w Atlantic City i okolicach dziękuję firmie Galapagos.
Reklamy

8 uwag do wpisu “Boardwalk Empire/Zakazane imperium, sezon drugi

  1. Wiesz, że ja długo nie mogłam umiejscowić, skąd znam Owena? 😀 Co prawda nie tak długo jak Margaret, ale w sumie ona była znacznie trudniejsza.

    Ciężko mi ocenić czy pierwszy i drugi sezon się różnią, bo oglądałam je ciurkiem. Mogę tylko ostrzec, że trzeci jest jeszcze gorszy. Nawet trochę rozczarowujący, przez to, że trudno zaakceptować przedstawianą w serialu rzeczywistość. Ale od samego początku utrzymywałam, że Zakazane Imperium to serial o tym, jak ze skorumpowanych, lecz ciągle eleganckich polityków i ludzi biznesu robią się normalni przestępcy. Coraz więcej nowych bohaterów to brutalni prostacy, stara gwardia też sięga do coraz ostrzejszych metod. Gorsze czasy zwiastuje pod koniec drugiego sezonu wejście Nowego Jorku w handel narkotykami – do tej pory były tylko przepychanki o alkohol…

    Ach tak, to jeden z moich ulubionych seriali ewer 🙂

    Polubienie

  2. też jestem już po drugim sezonie, ale z rozpoczęciem trzeciego jeszcze zaczekam (choć, jak donoszą mi znajomi – jest najlepszy ze wszystkich). Moją ulubioną postacią nadal jest Richard Harrow. Szkoda, że jest postacią tak mocno zepchniętą na drugi plan (choć jest przecież jeden odcinek, w którym Richard jest głównym bohaterem)

    Polubienie

  3. Nie oglądam wielu seriali, więc za bardzo się na tym nie znam, nie wiem co jest na topie, a co nie. Ale akurat Zakazane Imperium widziałem i w mojej opinii to najlepszy serial jaki miałem okazję w życiu oglądać. I choć drugi sezon ma swoje lepsze i gorsze odcinki, jest trochę przestoju i nudy w połowie, to jednak mistrzowskie zakończenie w pełni wynagradza wszystkie małe wady. Genialny serial, genialny klimat i genialne odwzorowanie okresu, w którym toczy się akcja. Plus znakomite piosenki towarzyszące napisom końcowym.

    Do Kurtularnego: ja jestem już po 3 sezonie. Też uwielbiam postać Harrowa i przyznam, że w trzecim sezonie jest go znacznie więcej niż wcześniej. Choć nie ukrywam, że wątek, w który scenarzyści go wplątują jest niezbyt ciekawy.

    Pozdrawiam

    Polubienie

  4. Jak na wielbicielkę twórczości Gaimana, to nierozpoznanie Coxa jest co najmniej zaskakujące. 😉

    Era narkotykowa miała swoje wyraźne preludium. Masz rację, że alkohol miał w sobie dozę neutralnego zagrożenia. Jednak kokaina to już ciężki kaliber.

    Może nie oglądałam ciurkiem, ale przerwa była nieduża. Sezony się trochę różnią, znika ten radosny przepych, a w jego miejsce wkracza chłód i krwawa ambicja.

    Polubienie

  5. Też się wstrzymam z trzecim sezonem, nie chcę uruchomić w sobie stanu depresyjnego.

    Harrow jest na tyle specyficzną postacią, że daje ograniczone pole manewru – a twórcy chcą być przede wszystkim wiarygodni. Czasem się zastanawiam czy pragnienie posiadania rodziny nie przerodzi się u niego w niszczycielską frustrację.

    Polubienie

  6. Teraz na topie jest „Homeland”, „Suits”, „Sherlock”, „Games of thrones”, „American Horror Story” i coś tam jeszcze. Przynajmniej wedle moich obserwacji. 😉

    Ostatnio też nie oglądam ich zbyt wiele, ale jak już coś wybieram, to okazuje się być wartym zachodu. „Zakazane imperium” jest kapitalnym serialem, ale chwilowo wstrzymam się z oglądaniem trzeciego sezonu.

    Polubienie

  7. Muszę przyznać, że „Zakazane Imperium” to dla mnie jeden z najlepszych seriali jakie oglądałem. Godnie zajmuje miejsce obok „24 godzin” oraz ” Kompanii Braci”. Serial posiada wspaniałą fabułę, świetne dialogi oraz to co bardzo ważne genialne postacie. Tutaj każdy ma swoją oryginalną, ciekawą historię. Dodatkowo ta produkcja posiada to co dla mnie jest bardzo ważnym elementem, a mianowicie zwroty fabularne. Już kilka razy podczas seansu nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem 😉
    Pozdrawiam
    Hudson

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s