White collar/Białe kołnierzyki, sezon trzeci

Tytuł polski: Białe kołnierzyki
Tytuł oryginalny: White collar
Sezon: 3
Ilość odcinków: 16
Stacja: USA Network
Rok produkcji: 2009 –
Ocena: 5/6

White Collar (2009) on IMDb(function(d,s,id){var js,stags=d.getElementsByTagName(s)[0];if(d.getElementById(id)){return;}js=d.createElement(s);js.id=id;js.src=”http://g-ec2.images-amazon.com/images/G/01/imdb/plugins/rating/js/rating.min.js”;stags.parentNode.insertBefore(js,stags);})(document,’script’,’imdb-rating-api’);



Od finału drugiego sezonu minęło sporo czasu nim podjęłam się obejrzenia trzeciego sezonu „White collar”. Z jednej strony udany cliffhanger nawet wynagrodził motyw ze swastyką w tle, ale nastąpiło ogólne zmęczenie serialami. W końcu zatęskniłam za Nealem Caffrey’em, Peterem Burke’m i resztą, zwyciężyła ciekawość jak scenarzyści zaplanowali sezon – w końcu przyjaciele i partnerzy znaleźli się po przeciwnych stronach. Może nie jawnie i agresywnie, ale zaistniała sytuacja wydaje się być drogą bez odwrotu.

Nie obyło się bez spoijlerów

Kto widział drugi sezon, ten wie, że skarby z niemieckiego U-Boota nie przepadły w eksplozji (ach, te cudownie toporne efekty specjalne), ale zostały przechwycone przez Mozziego. Nie jest też tajemnicą, że Peter będzie podejrzewał Neala, kiedy wskazówka dosłownie wyląduje mu pod nogami. Jeszcze takiego balansowania między zaufaniem, a podejrzeniem w tym serialu nie było. Neal ma talent do pakowania się w kłopoty, a kiedy staje pod ścianą traci kontrolę i podejmuje głupie decyzje. Peter chce mu ufać, ale widzi, że na tym etapie jest to niemożliwe. Caffrey będzie miał swoje tajemnice, a Peter swoje – bo z eksplozji coś się uratowało. To coś może pogrążyć Neala, jeśli ten wypuści na rynek jedno z dzieł.

Ten wątek oferuje sporo dramaturgii i scen pełnych napięcia. Neal podejrzewa, że Peter coś ma i dlatego działa na własnych zasadach – byle nikt się nie dowiedział, a zwłaszcza on. Ich relacja jest trudna i piękna jednocześnie. To tylko sprawia, że serial jest bardziej wciągający i niejednoznaczny. W końcu widz musi zadecydować czy urok Neala jest w stanie przesłonić oczywisty fakt, że ten postępuje źle. Jednak tu nie ma miejsca na czerń i biel, ale roztacza się pejzaż szarości. Chociaż chcemy winić Caffrey’a i Mozziego, to jednak dostrzegamy powoli wypływające niuanse z wątpliwościami Neala na czele.

Łatwiej jest pisać o pierwszym sezonie, kiedy w żyłach pulsuje pierwotny, niczym nieskalany zachwyt (lub odwrotnie) i można rzucać faktami i spostrzeżeniami jak z rękawa. Wybór tego serialu był dość spontaniczny – miałam go w planach, ale to chwila zadecydowała o obejrzeniu. Produkcje oparte na przyjaźni są ciekawsze i bezpieczniejsze. Zestawienie dwóch przeciwstawnych osobowości, które muszą (a z czasem chcą) ze sobą współpracować działa niemal zawsze. Widz nie obawia się, że tę dwójkę zacznie łączyć głębokie, romantyczne uczucie i jest szansa na aktywowanie klątwy „Moonlight”. Jeśli dojdzie do ckliwych scen, to będzie ich mało i prędzej ogrzeją serce niż zmuszą żołądek do zwrócenia wszystkich barw tęczy. Tutaj mamy agenta FBI i skazańca, który odbywa karę jako konsultant z obrożą na nodze.  Timowi DeKay’owi i Mattowi Bomerowi udało się stworzyć cudowny duet, to głównie dla nich chce się oglądać serial i gdyby któryś z niego zrezygnował – produkowanie kolejnych odcinków mijałoby się z celem.

Trzeci sezon odsłania nieco z przeszłości Neala i Mozziego (nie zgadniecie dlaczego tak na niego wołają), a sekrety tego pierwszego mogą dać podwaliny pod scenariusze kolejnego sezonu. Bo o tej dwójce oszustów tak naprawdę niewiele wiemy, a oni sami nie mogą być pewni kim są i skąd pochodzą. Czy to w czymkolwiek przeszkadza? Skupienie się na postaciach takimi jakimi są teraz, bez wyciągania przeszłości (chyba, że w żartobliwym tonie) sprawdza się bardzo dobrze. Oni już nas czarują, intrygują i nawet czegoś uczą. Mam pewne obawy, że „White collar” pójdzie drogą „Castle”, który trochę męczył przez dwa sezony wątkiem szukania mordercy matki głównej bohaterki. Pierwotna lekkość serialu zatraciła swój blask.



Należę do wąskiej grupy, która uwielbia efekty specjalne w „White collar”. Na samo wspomnienie „realistycznych” eksplozji, czy scen ewidentnie wskazujących na korzystanie z blue boxa, nie kryję uśmiechu. Od razu zaznaczam, że perfekcja obrazu czy efektów specjalnych nie jest dla mnie priorytetowa, a takie niedoróbki mają swój urok (oczywiście wszystko w granicach rozsądku). Nie należy się dziwić, że tego samego oczekiwałam w trzecim sezonie i musiałam się obejść ze smakiem. Możliwe, że budżet urósł w oczach, ale nie zabrakło nagrody pocieszenia. Twórcy postanowili zmienić czołówkę, która wytrwała do połowy sezonu – widocznie lawina krytyki była miażdżąca i powrócili do poprzedniej. Piękny koszmarek zwyczajnie nie oddawał klimatu i uroku tej produkcji, był zwyczajnie odstręczający.

Nie zdecydowano się wprowadzić nowej postaci na miarę Sary Ellis, która jest równie piękna co inteligentna i na dodatek nie boi się wyzwań. W epizodach można było zobaczyć choćby Beau Bridges, Anna Chlumsky, Eliza Dushku, Lena Headey, Ernie Hudson, Joe Manganiello i Madchen Amick. Zakończenie znów wbiło w fotel, ponieważ trudno sobie wyobrazić ciąg dalszy serialu po takim twiście. Trochę szkoda, że serial nie przebił się w Polsce (był wyświetlany przez publiczną telewizję o dobrej godzinie), a na półkach sklepowych można znaleźć tylko pierwszy sezon serialu. Dzisiaj na Zachodzie będzie wyświetlany pierwszy odcinek piątego sezonu, ale mam ochotę przypomnieć sobie te pierwsze.

Reklamy

6 uwag do wpisu “White collar/Białe kołnierzyki, sezon trzeci

  1. No i w sumie musiałam tylko przelecieć wzrokiem Twój wpis, żeby nie wpaść czasem na jakąś treść zdradzającą to, co czeka mnie podczas oglądania. Wypatrzyłam ostatnio ten serial w dyskusjach blogerów i pomyślałam, że dam mu szansę, mam nadzieję, że rzeczywiście warto 🙂

    Polubienie

  2. Uwielbiam pierwsze sezony White Collar. Z oglądaniem dotrwałam do połowy IV sezonu i serial zwyczajnie zaczął mnie nużyć. Drugą i trzecią serię uważam za jedną z lepszych. Dzisiaj już można oglądać pierwszy odcinek piątego sezonu – może się skuszę…
    Duet Neal i Peter, Mozzie, Elisabeth – uwielbiam ich wszystkich. Jedynie strasznie mnie drażniła postać Sary. U boku Neala widziałabym Alex, z którą łączy go pasja do posiadania cudzych dzieł sztuki 🙂

    Polubienie

  3. Jestem w połowie czwartego i faktycznie jest inaczej, sam serial jest poważniejszy, a sprawa powoli przypomina wątek matki Beckett z „Castle”, ale wciąż mnie do niego ciągnie. Czy widziałaś odcinek, w którym Neal bił się z Peterem na ringu?

    Nie przepadam za Alex, bo nie tego potrzebuje Neal. Wyzwań mu nie brakuje pracując dla FBI, a Sara to najodpowiedniejsza partnerka dla Caffrey'a.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s