Gone Girl/Zaginiona dziewczyna (2014), reż. David Fincher

Tytuł polski: Zaginiona dziewczyna
Tytuł oryginalny: Gone Girl
Reżyseria: David Fincher
Scenariusz: Gillian Flynn
Na podstawie: „Zaginiona dziewczyna”, Gillian Flynn
Zdjęcia: Jeff Cronenweth
Muzyka: Trent Reznor, Atticus Ross
Obsada: Ben Affleck, Rosamund Pike, Neil Patrick Harris, Carrie Coon, Kim Dickens, Tyler Perry, Patrick Fugit, Lisa Banes, David Clennon, Emily Ratajkowski, Sela Ward
Czas trwania: 149 minut
Rok produkcji: 2014
Dystrybutor: Imperial CinePix
Ocena: 6/6



***
Nie będę ukrywać, że lubię Davida Finchera. Wprawdzie wciąż nie zagłębiłam się w 100% jego twórczości (i niewiele mi brakuje), ale nawet te słabsze zostawiają mnie z porcją myśli do przetrawienia. Jego filmy przemawiają same za siebie. Można wybrać się do kina kierując tylko jego nazwiskiem, ale w trakcie seansu liczy się ta swoista relacja między widzem, a filmem. Najnowszy film reżysera, „Zaginiona dziewczyna” już po pierwszych recenzjach urósł do rangi wydarzenia filmowego. Adaptacja powieści Gillian Flynn zadziwia nie tylko historią, ale też porusza istotną kwestię z punktu widzenia współczesnych mediów. Bez wątpienia to jeden z najlepszych filmów nie tylko tego roku, ale też ostatnich lat.

***
Pisanie o tym filmie jest zadaniem nie tyle niewdzięcznym co karkołomnym, dlatego tekst będzie krótki. Jakikolwiek spoiler może zrujnować seans – to jeden z tych filmów, gdzie zerowa wiedza o fabule jest wręcz konieczna. Biorąc pod uwagę, że w internecie łatwo naciąć się na tekst zdradzający za wiele, postanowiłam poświęcić się finansowo nim będzie za późno. To był dobry krok, szczególnie na fali pozytywnych opinii, które podświadomie windują oczekiwania względem filmu. Inaczej pierwsza i ostatnia scena nie byłyby tak uderzające, a ich wymowa tak dobitna i miażdżąca. Fincher po raz kolejny przenosi na ekran powieść, ale pierwszy raz reżyseruje na podstawie scenariusza autorki pierwowzoru literackiego. Wielowarstwowość i stopień skomplikowania fabuły oraz psychologii, nie wspominając już o kwestiach psychologicznych, robią wrażenie. Materiał wydawał się być stworzony dla Finchera, który jest mistrzem na polu thrillerów przesiąkniętych gęstą, czasem wręcz namacalną atmosferą. „Zaginiona dziewczyna” to bardzo intensywny seans – widz nie tylko z zaangażowaniem obserwuje wydarzenia, ale zostaje też skonfrontowany z rzeczami, które mu sprawnie umykały lub nie wydawały się tak istotne.
 ***
***
Fincher wcale nie był pierwszym kandydatem do wyreżyserowania tego filmu. Ben Affleck odrzucił ofertę, aby móc z nim pracować. Jako aktor właściwie nie miał lekko – powszechnie tak go wyszydzano jakby był aktorskim odpowiednikiem Eda Wooda, że w pewnym momencie sama podchwyciłam tę łatkę. W pewnym momencie swojej kariery niemalże wyskakiwał z każdej lodówki, że nie wspomnę o kilku nieudanych filmach. Nawet jeśli jego gra nie przekroczy pułapu zarezerwowanego dla najlepszych, to w pewnych typach ról odnajduje się wręcz doskonale. I tak jest w „Zaginionej dziewczynie”, gdzie wiele w nim z everymana – zwyczajny, niepozbawiony wad facet, który musi sprostać okolicznościom i podnosi rękawicę. Za to objawieniem jest Rosamund Pike, która rolą Amy nie tylko wbiła się w pamięć widzów, ale utorowała sobie drogę do nagród i nominacji. Takiej wielobarwnej, precyzyjnej kreacji aktorskiej nie sposób przeoczyć. Brytyjka dotychczas kojarzyła się z rolami drugoplanowymi, że musiałam jeszcze raz przejrzeć jej filmografię by mieć obraz jej dorobku. W zeszłym roku przewidziałam Oscara dla Cate Blanchett, może i w tym przypadku się nie pomylę?
***
„Zaginiona dziewczyna” to jeden z tych nielicznych przypadków, kiedy film wytrzymuje coraz większe oczekiwania. Doskonale poprowadzona intryga, sprawnie budowane napięcie oraz duet solidnie napisanych i poprowadzonych postaci sprawiają, że widz nie czuje upływu czasu. Nawet jeśli film nie przypadnie do gustu, to jednego nie można zaprzeczyć – Fincher nakręcił film naprawdę dobry i warty polecania. Jeśli wciąż można kręcić filmy tak angażujące, zaskakujące i poruszające ważne sprawy – to kino długo nie będzie zjadać własnego ogona.
Reklamy

3 uwagi do wpisu “Gone Girl/Zaginiona dziewczyna (2014), reż. David Fincher

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s