The Musketeers 2×05 „The Return”

Kolejne dwa tygodnie czekania na odcinek „The Musketeers” tym razem nie zostały wynagrodzone. Przynajmniej z mojej perspektywy. Jakkolwiek moja słabość do serialu jednocześnie obdarza mnie umiejętnością przymykania oka na to i owo – tym razem okazała się niewystarczająca. Z drugiej strony co to za serial, który tylko i wyłącznie się podoba? Od czasu do czasu trzeba widzowi podnieść ciśnienie, wkurzyć na amen i jeszcze doprowadzić do chwilowej rozpaczy. Póki co pierwsza połowa sezonu mija na otwieraniu wątku za wątkiem, których nie sposób nie zauważyć, by na samym końcu doprowadzić do wielkiego rozwiązania. Mimo akceptacji serialu takiego jakim jest, trudno się uwolnić od małego życzenia, aby scenarzystom przybyło trochę ambicji i poprowadzić fabułę mniej oczywistymi i wyjeżdżonymi ścieżkami. W pierwszym sezonie zakochaliśmy się w muszkieterach, w drugim potrzebujemy trochę więcej.

***

Spoilerów jak mrówków

***

Zacznijmy od tego, że „The Return” jest odcinkiem, gdzie pierwsze skrzypce gra Atos. Jego zniknięcie zostało zauważone przez kompanów, że nawet stoicka postawa Treville’a nie uspokoiła naszych bohaterów. Oto Atos został porwany przez mieszkańców własnych włości, do których nie miał zamiaru wracać, a już tym bardziej w ogóle o niej myśleć. To mógłby być naprawdę ciekawy odcinek, gdzie można było przyjrzeć się melancholijnemu muszkieterowi, który znów staje twarzą w twarz ze wspomnieniem przeszłości od której ucieka w swym nieutrudzonym pijaństwie (i pewnie też kiedyś się elegancko narkotyzował dla dodatkowych efektów specjalnych). Dlaczego w ogóle doszło do porwania? Ziemia bez opieki pana jest łakomym kąskiem dla żądnych zwiększenia strefy wpływów, a majątek Atosa jest regularnie atakowany przez sąsiada. Mieszkańcy w akcie desperacji porwali swojego hrabiego, który uporczywie ignorował ich błagania o pomoc – nic dziwnego skoro nie otwierał korespondencji. Muszkieter jest zły za tę sytuację, nie zamierza w ogóle pomóc czy w inny sposób rozwiązać sprawę. Uparcie wypiera się wszystkiego co ma związek z Milady i w tym przypadku przedkłada własny dramat nad bycie muszkieterem, który nie odwraca się od potrzebujących pomocy.

***

The-Musketeers-2x05

„Jesteś sterem, białym żołnierzem. Nosisz spodnie więc walcz…”

***

O mentalności szlacheckiej, jej naturze można było dość łatwo zapomnieć w trakcie oglądania serialu. Kontakty między królem, a podwładnymi wydają się być zbyt bliskie i swobodne. W „The Return” mamy okazję popatrzeć sobie na wady wysoko urodzonych w pigułce. Atos, któremu strzeliło do głowy zrzec się tytułu hrabiego, poczuł na własnej skórze co to znaczy być najzwyklejszym obywatelem Francji. Już miał poczuć na swojej skórze gniew wysoko urodzonych (którzy spełniają swoje obowiązki z bożej łaski, nadania czy czego tam jeszcze) i pojawiają się nie tylko muszkieterowie, ale też tajemnicza kobieta z pistoletem. Niestety, ten odcinek rozwija motyw na który mam bardzo ostrą alergię. Otóż muszkieterowie wespół z wieśniakami będą stawiać opór evil to the bone arystokracie, który szykuje szturm mający ostatecznie zakończyć konflikt. Otóż mam już po dziurki w nosie sekwencji przyuczania rolników czy innych niewprawionych w boju istot do obsługi broni. Mam wtedy ochotę niczym Rejtan drzeć szaty,  zacząć aktywnie cierpieć na trichotillomanię, a na koniec zaczerpnąć nieco z kultury japońskiej i dać popis efektownego seppuku. To tylko świadczy jak jeden element może zaważyć na odbiorze całości. Wielu widzom z pewnością ten wątek nie zrobi większej różnicy, a nawet uznają odcinek za jeden z lepszych. Cóż, mi jest tym bardziej przykro, bo Atos jest moim „naj” muszkieterem, a dostał taki wnerwiający mnie odcinek. Idę do kącika sobie popłakać.

***

ea2412385ccde6b01a9435596c91d64d

Postać Catherine wydaje się być interesująca i może przyprawić Milady o kilka siwych włosów. Szkoda, że została w ten sposób wprowadzona, ale ja ogólnie mam problem z tym odcinkiem i tak jeżdżę po nim jak po burej suce.

***

W „The Return” wolne mieli król, królowa, Richelieu i Konstancja – w sumie dobrze się stało. Zmieniono scenerię, a historia otworzyła dotychczas lekko uchyloną furtkę. Możliwe, że ten wymuszony powrót w rodzinne strony będzie zbawienne dla Atosa, który (mam nadzieję) wreszcie ubije Milady i zamknie za sobą ten rozdział. Póki ona żyje, on będzie pod jej wpływem. Z tym, że wyrosła mu poważna konkurentka. Jak wiadomo Milady zagraża Rochefort, ale też niedoszła bratowa Atosa – Catherine. A co może być bardziej przerażającego niż kobieta żądna zemsty i niemająca nic do stracenia? Mam tylko nieodparte wrażenie, że ten cały odcinek był po to, by wprowadzić tę postać, która (jak się można domyślić) namiesza w kolejnych odcinkach. Właściwie to twórców należy pochwalić, że starają się równoważyć płciowo obsadę. Może do ideału daleko, bo nawet jak pojawi się jakaś nowa ciekawa postać kobieca to na bardzo krótko. Jednak sama świadomość, że nawet takie zmaskulinizowane materiały można dostosować do współczesności bez większej szkody dla samego oryginału, jest naprawdę przyjemna.

***

Na następny odcinek nie trzeba długo czekać, bo „The Musketeers” wracają do cotygodniowej emisji odcinków. Jeszcze cztery odcinki do finału, ale świadomość, że powstanie trzeci sezon (bez Milady, please – wiem, przynudzam w tym temacie) jest bardzo budująca. Ten odcinek uważam za niewypał, który o mało nie przypłaciłam osłabieniem uczuć względem serialu. Mam nadzieję, że od „Through a glass darkly” zacznie się to co najlepsze i przyjdzie mi choć na chwilę wstrzymać oddech.

***

tumblr_nj0uev57Wn1u7c9syo1_500

„The Return” i tak ma kilka pozytywów. Choćby widoki rozchłestanego, potarganego i brudnego Atosa z nieustępliwym cierpieniem wypisanym na twarzy. 

***

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s