Dżentelmeni, kowboje i najbogatsza kobieta świata. O „Kingsman: Złoty krąg”.

Lubię filmy Matthew Vaughna. Brytyjczyk ma rękę do kina rozrywkowego i niemal zawsze wychodzę z seansu zadowolona. Byłam jednak zdziwiona, kiedy ogłoszono iż bierze się za kontynuację „Kingsman: Tajne służby” – zazwyczaj kończy przygodę z tematem na jednym filmie. Tak było z „Kick Ass” czy „X-Men: Pierwsza klasa”. Już wiadomo, że czeka nas kolejny film z serii „Kingsman” i jestem pewna, że każdy z  nich będzie miał obowiązkowy element kontrowersji, który wystawi miłość widzów na ciężką próbę. W drugiej części tego nie brakowało, ale i tak wyszłam z kina zadowolona.

Bez spoilerów się nie obędzie.

Pierwszą część zapamiętałam jako kapitalny film, który na sam koniec zmył mi uśmiech na twarzy dosłownie jedną scenką. Nie rozumiałam co się właściwie stało, byłam mocno zdezorientowana i na koniec bardzo zła. Kingsman to satyra na kino szpiegowskie, ale w stylu, który do mnie trafia bezapelacyjnie, no może poza małymi wyjątkami. Jednak rzadko kiedy taka jedna mała szpila była w stanie zrobić tak wielkie szkody. Przecież to nie był wielki balon z powietrzem w środku, ale rasowy film będący jednym z lepszych przedstawicieli swojego gatunku. Przynajmniej dla mnie. W sequelu Vaughn nie tylko przebił tę scenę, ale pojechał po bandzie na całego. Chciałam poczuć się zbulwersowana, ale przy takim stężeniu obrazoburstwa widzę tylko testowanie ze strony Vaughna. To jest tak grube, że trudno uwierzyć by reżyser takiego pokroju nie dokonał stosownych kalkulacji. Oburzyła was końcówka? To co powiecie na to?

kingsman-the-golden-circle_1506103741435_11213775_ver1.0

Bez garnituru i parasolki na misję w dżungli ani rusz.

W poprzedniej części świat został uratowany to o czym mógłby być sequel? Przypomnijcie sobie w ilu filmach siedziby tajnych agencji zostało zniszczonych, dodajcie do tego grona wszystkie oddziały Kingsmanów. Z tej masakry cało wychodzą Eggsy (Taron Egerton) oraz Merlin (Mark Strong). Chyba każda organizacja ma tryb awaryjny na wypadek małej apokalipsy i tak bohaterowie trafiają do USA, a dokładnie do swojego amerykańskiego odpowiednika – Statesmanów. Kiedy przykrywką dla Kingsmanów jest krawiectwo męskie, tak Statesmani produkują whisky. Zakres analogii między tymi organizacjami jest daleko idący, że aż pocieszny. Kto oglądał zwiastuny ten wie, że Galahad (Colin Firth) jednak żyje i to dzięki Statesmanom. Tak jak w poprzedniej części pojawia się czarny charakter zagrażający światu. Tym razem jest to sympatyczna i zarazem przerażająca kobieta Poppy Adams (Julianne Moore), która zbudowała narkotykowe imperium i wystylizowała swoją siedzibę w sercu dżungli na lata sześćdziesiąte. A w tle ultranowoczesna technologia, robotyka oraz Elton John.

Jeżeli „Kingsman: Tajne służby” nie przypadły do gustu, to nie widzę dużych szans by „Złoty krąg” znalazł akceptację. Jedynka mnie urzekła i na jej kontynuacji bawiłam się świetnie – wystarczyło zignorować jedną scenę z nadajnikiem. „Złoty krąg” stara się być bardziej i doskonale ilustruje to pierwsza scena bijatyki w samochodzie. Dynamiczna, ignorująca prawa fizyki i przez to bardzo efektowna. W tym momencie widz powinien wyobrazić sobie co go czeka. Nie tylko mamy przejaskrawienie schematów rządzących kinem szpiegowskim, ale też zostają niektóre wywrócone do góry nogami. Eggsy jest w stałym związku z Tilde, szwedzką księżniczką uratowaną w pierwszej części i w pełni świadomą jego profesji. Wyobraźcie sobie, że taki wierny tajny agent musi uwieść kobietę dla dobra misji. Drugim takim totalnym odwróceniem jest prezydent USA, który zazwyczaj jest ostoją cnót wszelakich, ostatnim sprawiedliwym i nieskorumpowanym władcą całej planety. W „Złotym Kręgu” ten wątek jest po prostu wspaniały.

kingsman-the-golden-circle-fear-the-golden-circle-julianne-moore-spot-spicypulp

Piękna, ambitna i bezwzględna. Posiadaczka niesamowitej maszynki do mielenia. 

Z wielką przyjemnością patrzyłam na Julianne Moore, która uczyniła swoją postać równie sympatyczną co przerażającą. Mowa o ambitnej kobiecie, która działając w podziemiu narkotykowym, chciałaby być wreszcie znana na całym świecie. W końcu to ona jest najbogatszą kobietą na świecie. W słodkim wizerunku Poppy Adams pomaga stylistyka na lata sześćdziesiąte. Wszelkie okropieństwa mające miejsce w tak ładnym miejscu i na rozkaz uśmiechniętej kobiety.  Pięknej Julianne, która przypomina, że kobiety mają zmarszczki.

Osobną sprawą jest udział Eltona Johna, które można określić jako rozbudowane cameleo. Dla wielu jest ono za długie i rozumiem głosy krytyczne. Znajduję się jednak w mniejszości, bo za każdym razem wyobrażałam sobie jak artysta musiał się świetnie bawić na planie. Pozwolił zrobić ze sobą wszystko. To jest domena artysty spełnionego, który nie musi niczego nikomu udowadniać. Elton John może wszystko.

Kingsman-Golden-Circle-Trailer-Pedro-Pascal-Taron-Eagerton.png

Statesmani są do bólu amerykańscy i nie mogło zabraknąć ultranowoczesnego lasso.

Fabuła jest stosunkowo prosta, bazuje na łączeniu lub wywracaniu znanych schematów. Na szczęście szkielet fabularny jest wypełniony kingsmańskim humorem, emocjami oraz absurdem. Mimo zdecydowanie większego budżetu „Złoty Krąg” trochę blednie w zestawieniu z „Tajnymi służbami”, ale wciąż jest w stanie zapewnić sporo rozrywki. Trochę szkoda, że wątek amerykański nie został bardziej wykorzystany, ale sądząc po zakończeniu zostanie to naprawione w kolejnej części. Mam tylko nadzieję, że Vaughn nie weźmie sobie za punkt honoru przebicie sceny z nadajnikiem i tym razem zaskoczy widzów eleganckim do bólu humorem. To byłoby coś. Za to film uświadomił mi jedną ważną rzecz. Nie chodzi o to, że narkotyki są złe. Wszyscy potrzebujemy Colina Firtha w garniturze bez względu czy świat stoi czy niebo wali się nam na głowę.

expect-much-more-from-these-two-if-we-get-a-kingsman-3.jpeg

Z tego filmu na pewno zapamiętamy taniec Channinga i wizerunek Halle. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s