Kategoria: film

Do zobaczenia w kinie, czyli przegląd zapowiedzi filmowych #02

Czy czasem nie żałujecie, że nie urodziliście kilkadziesiąt lat temu, kiedy kino przeobrażało się na oczach świata? Patrząc na ilość zapowiedzi, niekończącą się listę klasyków i tytułów symbolizujących swoje czasy – nie wystarczy mi życia na poznanie choćby połowy. Spędzić w kinie pół życia to nie jest wyjście. Takie myśli nachodzą mnie, kiedy przeczytam przyjemny tekst z historii kina lub wygrzebię kolejną listę filmów, które trzeba znać. Dlatego rzadko pozwalam sobie na powtórne seanse, wyrzucając sobie, że jeszcze tyyyyle muszę poznać. Kiedyś przedstawię elitarne tytuły, które zawsze mogą liczyć na kolejny seans. 
A tak, czas na kolejną porcję interesujących zapowiedzi:

„Hugo”/”3D Hugo i jego wynalazek”
Reżyseria: Martin Scorsese
Na podstawie: „Wynalazek Hugona Cabreta”, Brian Selznick
Obsada: Asa Butterfield, Chloe Moretz, Jude Law, Sacha Baron Cohen, Emily Mortimer, Ray Winstone, Christopher Lee
Data premiery: 23 listopada 2011 (Świat), 3 lutego 2012 (Polska)
TRAILER

Od pierwszych scen wiedziałam, że chcę to zobaczyć. Z książką Selznicka nie miałam styczności, ale z filmami Scorsese jak najbardziej. Wprawdzie polski tytuł z wiadomym formatem wywołuje uśmiech politowania, ale mamy do czynienia z filmem familijnym w klimatach fantasy. Obsada naprawdę ciekawa. Jude Law zawsze będzie mnie cieszył, podobnie jak niezwykle utalentowana Chloe Moretz. Ciekawostką jest dla mnie odtwórca tytułowej roli i jego niesamowite oczy. Dla mnie pozycja obowiązkowa, może nawet upoluję książkę?

„50/50”
Reżyseria: Jonathan Levine
Obsada: Joseph Gordon-Levitt, Seth Rogen, Anna Kendrick, Bryce Dallas Howard, Anjelica Huston
Data premiery: 12 września 2011 (Świat)
TRAILER

Film obserwuję od chwili, w której głównego bohatera miał zagrać James McAvoy. Zaczęłam tęsknić za aktorem i wypatrywałam nowych projektów. Długo nie żałowałam, kiedy Szkot zrezygnował z roli, bowiem zastąpił go JosephGordon-Levitt. Młodego aktora obserwuję odkąd obejrzałam cudowne „(500) Days of Summer”. Seth Rogen jest przeze mnie akceptowany, ale w filmie interesuje mnie co innego. Walka z rakiem, jako materiał na komedię kumplowską? W normalnych warunkach popukałabym się w głowę, ale za scenariusz odpowiada Will Reiser i to jego doświadczenia posłużyły za kanwę scenariusza. O Polskiej premierze jak na razie cicho, ciekawe czemu…
 „Rockstar”
Reżyseria: Imtiaz Ali
Obsada: Ranbir Kapoor, Nargis Fakhri, Shammi Kapoor
Data premiery: 11 listopada 2011 (Indie)

Informacje o filmie są szczątkowe, ale po zobaczeniu niezwykle intensywnego trailera, zaczęłam trochę szperać. Jeśli dobrze zrozumiałam język Szekspira, to Imtiaz Ali serwuje opowieść o młodym muzyku, który nie wierzy w miłość. Jednak pozwala sobie na uczucie w imię wzbogacenia się na poziomie emocjonalnych. Kiedy Ranbir Kapoor debiutował w 2007 roku filmem „Saawariya”, nie byłam mu przychylna. Jednak dopiero po seansie „Wake up Sid” zobaczyłam, że jest w stanie zapracować na swoje nazwisko. W końcu to wnuk Raja, legendy indyjskiej kinematografii, a klan Kapoorów jest do dziś najpotężniejszy w kraju Gandhiego. Przez ostatnie lata Ranbir rozwinął się niesamowicie i każdy film będzie przeze mnie wyczekiwany. Specjalnie jeszcze nie odsłuchałam soundtracka, za który odpowiedzialny jest m.in. A.R. Rahman („Slumdog Millionaire”, „127 godzin”). Jeszcze mi brakuje uzależnienia od muzyki. Dodam jeszcze, że ten zwiastun jest kolejnym dowodem, że ciuchy i fryzura mogą totalnie odmienić człowieka.

„The Help”/”Służące”
Reżyseria: Tate Taylor
Na podstawie: „Służące”, Kathryn Stockett
Obsada: Emma Stone, Bryce Dallas Howard, Viola Davis, Octavia Spencer, Sissy Spacek
Data premiery: 10 sierpnia 2011 (Świat), 7 października 2011 (Polska)
TRAILER

Uwielbiam filmy obrazujące tamte lata w Ameryce. Stroje, design, rock’n’roll i to wszystko podane z lekkim, kolorowym sosem. Wystarczy tylko spojrzeć na plakat, od razu robi się ciepło na duszy. Jeszcze nie zawiodłam się na filmach z Emmą Stone, a box office za oceanem obwieszcza glorię filmu o segregacji rasowej. Książka z miejsca skoczyła na listę koniecznych do przeczytania i mam cichą nadzieję, że biblioteka ją posiada. 

„A Dangerous Method/”Niebezpieczna metoda”
Reżyseria: David Cronenberg
Na podstawie: „The Most dangerous method”, John Kerr; „The Talking Cure” Christopher Hampton (sztuka)
Obsada: Viggo Mortensen, Michael Fassbender, Keira Knightley, Vincent Cassell
Data premiery: 2 września 2011 (Świat), 4 listopada 2011 (Polska)
TRAILER

Moje zainteresowanie psychologią jest doprawdy nikłe. Wiem, że był sobie Freud co miał bzika na punkcie seksualności. Był też Jung… wiem, że był. Możliwe, że najnowszy film Cronenberga zapewni mi bazę pod teorie obu panów i zacznę dla własnej przyjemności zagłębiać się w temat. Za pierwszym razem nie poznałam Vigga, czyli z moja spostrzegawczość pozostaje bez zmian. Wtedy zagadką był Fassbender, który od niedawna zdaje się wychylać z co trzeciego filmu. I Keira, która upodobała sobie role kobiet złamanych, psychicznie niezbyt stabilnych. Jeszcze trochę i na sam jej widok będę zechcę wypisać jej skierowanie do psychiatryka. Jednak film zapowiada się kawał solidnego kina, a Cronenberg lubi zapewniać widzom mocne wrażenia. 

A teraz zapowiedzi ekranizacji książek:

1. „Raj utracony”, John Milton – poemat wielokrotnie cytowany w ksiażkach, patrzy na mnie smutno z półki. Kiedyś podjęłam próbę przeczytania, ale czynniki zewnętrzne wybijały mnie z rytmu i odłożyłam na później – a czytało się naprawdę interesująco. Reżyserować ma Alex Proyas, a w obsadzie znaleźli się: Bradley Cooper (Lucyfer), Benjamin Walker (Michał) oraz Djimon Hounsou (Abdiel). Zobaczymy czy projekt przejdzie do kolejnej fazy realizacji. Premiera zapowiedziana na 2013 rok.
2. „Wielki Gatsby”, F. Scott Fitzgerald – książki nie czytałam, filmu z Robertem Redfordem jakoś do dzisiaj nie widziałam. Zupełnie nie znam historii. Na stołku reżysera zasiądzie Baz Luhrmann, którego „Moulin Rouge!” zmiażdżył mnie emocjonalnie. Tylko obsada średnio zachwyca. Zamiast Redforda mamy Leonardo DiCaprio (drugi raz u Luhrmanna po „Romeo i Julii”), zamiast Farrow – Carey Mulligan. Do tego jeszcze Tobey Maguire (grał razem z Leo w „Chłopięcym świecie). Jednak najbardziej cieszy mnie Callan McAuliffe, który zagra młodego Gatsby’ego. Premiera zapowiedziana na listopad 2012.
3. „Atlas chmur”, David Mitchell – wspólny projekt Toma Tykwera i braci Wachowskich, 6 opowieści i doborowa obsada: Tom Hanks, Halle Berry, Susan Sarandon, Jim Broadbent, Ben Whishaw, Hugo Weaving, Jim Sturgess. Premiera zapowiedziana na październik 2012 roku.

Reklamy

Do zobaczenia w kinie, czyli przegląd zapowiedzi filmowych # 01

Snuje mi się po głowie jeszcze jeden cykl, ale ostatnio za bardzo oddaliłam się od mojej pierwszej pasji, o której mogę się rozpisywać póki palce nie odmówią posłuszeństwa. Prócz opinii na temat książek, nie brakuje tego i owego o filmach i serialach. Widziałam wiele filmów, o kolejnej grupie mogę wypowiedzieć się teoretycznie, a potem niczym step szeroki, roztacza się ogrom tytułów nieobejrzanych. Czasami w komentarzach (za które Bill Gates zapłać!) pojawiają się stwierdzenia, że o danym filmie wcale się nie słyszało. To może wyskoczyć z nieregularnym cyklem prezentującym interesujące mnie zapowiedzi filmowe? Odkąd wsiąkłam w książki, wyłapuję w wiadomościach informacje o adaptacjach książek. W takim razie jedziemy:

Reżyseria: Lone Scherfig
Na podstawie: „Jeden dzień”, David Nicholls
Obsada: Anne Hathaway, Jim Sturgess, Romola Garai, Patricia Clarkson
Data premiery: 8 sierpnia 2011 (Świat), 2 grudnia 2011 (Polska)
TRAILER
Plakat sam w sobie jest cudowny i właśnie spoglądam w bok na miejsce dla niego idealne. Wprawia mnie w tak niesamowity nastrój, że nawet nie próbuję tego racjonalizować. Zwiastun dokończył dzieła, bo dla plakatu i Anne byłam zdecydowana, a tak „One Day” dołączył do grona najbardziej wyczekiwanych filmów roku. Rozłożona w czasie opowieść o dwojgu młodych ludzi, którzy spotykają się co rok 15 lipca jest naprawdę obiecująca. Scenarzysta i autor powieści to jedna osoba. Mając w pamięci „Miłosną układankę” opartą na jego scenariuszu, mam podstawy do optymizmu. Jakimś cudem Jim Sturgess jest mi mało znany, ale w zwiastunie mnie zaintrygował. Wprawdzie połączenie ambitnej dziewczyny z klasy robotniczej, która pragnie uczynić świat lepszym oraz bogatego uwodziciela, przywodzi na myśl „Tacy byliśmy” z Barbrą Streisand i Robertem (ach!) Redfordem – ale konstrukcja historii zdecydowanie odbiega od wspomnianego filmu.

Et maintenant, on va où?”
Reżyseria: Nadine Labaki
Obsada: Nadine Labaki i nieznani mi aktorzy 😉
Data premiery: 16 maja 2011 (Festiwal w Cannes), ??? (Polska)
TRAILER 

Nadine pokochałam za „Karmel”, film zrobił na mnie ogromne wrażenie – ciepły, magiczny i nietuzinkowy. W swoim drugim reżyserowanym filmie, Labaki podejmuje problem różnic religijnych w małej libańskiej społeczności. Z początku odnosiłam się sceptycznie do podjętego tematu, ale wystarczył krótki fragment bym zapragnęła zobaczyć go w tej chwili. Do normalnej dystrybucji wejdzie dopiero we wrześniu, a ja cierpliwie czekam na ogłoszenie polskiej premiery, choćby tylko na dvd.

„Crazy, stupid, love”/”Kocha, lubi, szanuje”
Reżyseria: Glenn Ficcaria, John Requa
Obsada: Steve Carell, Ryan Gosling, Julianne Moore, Emma Stone, Marisa Tomei, Kevin Bacon, Joey King
Data premiery: 28 lipca 2011 (Świat), 2 września 2011 (Polska)

TRAILER 

Poza ciekawą obsadą, kusi mnie rola Goslinga jako speca od podrywania. Po ciężkich tematycznie filmach („Blue Valentine”, „Lars and real girl”) zatęskniłam za lżejszym Ryanem. Steve Carell znokautował mnie fantastycznym „Dorwać Smarta”, ale po „Nocnej randce” (której nie byłam w stanie dokończyć) nie mogłam zdobyć się na podejście do innych jego filmów. Żeńska obsada to dla mnie radość w stanie czystym, a moje ostatnie dziecięce odkrycie, Joey King, jest wisienką na torcie. Oczekuję, że będzie zabawnie i relaksująco.

„Don 2”
Reżyseria: Farhan Akhtar
Obsada: ShahRukh Khan, Priyanka Chopra, Kunal Kapoor, Boman Irani, Om Puri, Lara Dutta

Data premiery: 23 grudnia 2011 (Indie), czyste mrzonki (Polska)
TEASER

Kiedy po długiej przerwie od kina indyjskiego zobaczyłam teaser, w oku zakręciła się łezka. Co tam, że obecny plakat jest w Paintcie ciosany (i nie mogę na niego patrzeć więc daję coś ciekawszego), kiedy pojawiły się emocje i wrażenia, o których prawie zapomniałam. Sequel „Dona”, który z kolei był remakiem filmu z 1978 roku i wzorem do naśladowania w tym zakresie. Powstała historia inna, zaskakująca i unowocześniona, która jednocześnie bazuje na oryginale i ciągnie z niego to co najlepsze. Już dawno przekonałam się, że na Farhana można liczyć: reżyseruje, pisze scenariusze, produkuje, gra i śpiewa – jeszcze mnie nie zawiódł.
 

„La piel que habito”/”Skóra w której żyję”
Reżyseria: Pedro Almodovar
Na podstawie: „Tarantula”, Thierry Jonquet
Obsada: Antonio Banderas, Elena Anaya, Marisa Paredes
Data premiery: 19 maja 2011 (Świat), 16 września 2011 (Polska)
TRAILER

Kiedy wkładałam do odtwarzacza płytę z „Matadorem” z 1986 roku (z młodziutkim Banderasem), nie wiedziałam co mnie czeka. Mroczny, intensywny, perwersyjny i jednocześnie łagodny. Od tamtego momentu chciałam więcej filmów Pedro. Do dzisiaj obejrzałam 8 filmów, ale najbardziej jestem mu wdzięczna za „Volver”. Obok Woody’ego Allena jest jedynym reżyserem dla którego oglądam filmy. W reszcie przypadków to wybór pod kątem aktora. Zapowiada się kolejny niepokojący, mroczny i niejednoznaczny film. I nie, nie jestem snobką. 😉


A teraz sekcja: „Książki, które zobaczymy na ekranie”:

1. „Stowarzyszenie Młośników Literatury i Placków z Kartoflanych Obierek”, Mary Ann Shafter i Annie Barrows – jakiś czas temu książka przewijała się na blogach wywołując głównie zachwyty. Scenariusz napisał Don Roos („Marley i ja”). Osoba reżysera jest w fazie negocjacji i mowa jest o Kennethcie Baranaghu. 

2. „Intruz”, Stephenie Meyer – można powiedzieć, że ta historia przeszła bez echa i została zgnieciona popularnością wiadomej sagi. Premiera została zapowiedziana na marzec 2013 roku i gdyby nie udział Saoirse Ronan – nie zwróciłabym uwagi na ten projekt. Może być ciekawie, widząc, że scenarzystą został autor „Gattacy – szok przyszłości” oraz „Truman Show”. Jeszcze dużo czasu, bardzo dużo.

3. „Mroczne szaleństwo”, Karen Marie Moning – ledwie w maju wydawnictwo MAG wydało pierwszy tom, a niedawno studio DreamWork nabyło prawa do serii powieści. Na razie wszystko w powijakach, ale należy spodziewać się ostrej walki o schedę po sadze „Zmierzch”.

4. „Miasto kości”, Cassandra Clare – już o tym wspominałam, ale w wątku zbiorczym warto się bezwstydnie powtórzyć. Reżyser wzbudza niepokój, scenarzystka to jedna wielka niewiadoma, ale obsada na razie obiecująca. Jamie Campbell Bower gra coraz więcej, a Lily Collins ostatnio dostaje role w głośnych projektach i za jakiś czas pewnie przestanie być tylko córką Phila. Czekam na ogłoszenie filmowego Simona.

5. „Igrzyska śmierci”, Suzanne Collins – książka, którą chcę przeczytać, a światowa premiera została przewidziana na 23 marca 2012 roku. Niby jest trochę czasu, ale wiadomo jak to bywa. Reżyser zapowiada dobry poziom, a obsada w większości jest mi nie znana poza Joshem Hutchersonem. Nie wiem do końca o czym tak dokładnie jest książka, jak fajnym bohaterem jest Peeta itp. Będzie hit?


Muszę zacząć poważnie zapisywać takie rzeczy, bo większość wzięłam z głowy. Niby gdzieś miałam wstępną listę, ale cudownie się zdematerializowała.