Tag: adaptacja

Terror rodzi terror. „American Assassin” trafił na swoje czasy.

Pierwsza książka o Mitchu Rappie ukazała się w 1999 roku. Jeszcze przed zamachem na World Trade Center i całym ciągiem zdarzeń, które sprawiły, że terroryzm stał się wręcz namacalny. Do dzisiaj odczuwamy jego oddech na widok doniesień aktów przemocy, które mogą zdarzyć się w każdym … Czytaj dalej Terror rodzi terror. „American Assassin” trafił na swoje czasy.

Dżentelmeni, kowboje i najbogatsza kobieta świata. O „Kingsman: Złoty krąg”.

Lubię filmy Matthew Vaughna. Brytyjczyk ma rękę do kina rozrywkowego i niemal zawsze wychodzę z seansu zadowolona. Byłam jednak zdziwiona, kiedy ogłoszono iż bierze się za kontynuację „Kingsman: Tajne służby” – zazwyczaj kończy przygodę z tematem na jednym filmie. Tak było z „Kick Ass” czy … Czytaj dalej Dżentelmeni, kowboje i najbogatsza kobieta świata. O „Kingsman: Złoty krąg”.

Miłość nie jest lekarstwem na wszystko. Po seansie „Zanim się pojawiłeś”.

Przy okazji przemyśleń po seansie filmu „Gwiazd naszych wina” poruszyłam wątek pewnego schematu. Jeśli macie na liczniku trochę filmów to z pewnością zauważyliście, że to dziewczyna jest częściej tą chorą i umierającą, a chłopak niesie jej radość i miłość. Adaptacja powieści Johna Greena wprowadzało pewną … Czytaj dalej Miłość nie jest lekarstwem na wszystko. Po seansie „Zanim się pojawiłeś”.

Nie jest łatwo stać po właściwej stronie w świecie fantasy – o pierwszym sezonie „The Shannara Chronicles”

Może na tym blogu nie da się tego zbytnio zauważyć, ale lubię seriale wypuszczane przez stację MTV. W oczach wielu jest synonimem zejścia na psy i sięgnięcia dna i metrów mułu, ale w sekcji serialowej jest dokładnie odwrotnie. Od czasów „Teen Wolfa” dostajemy solidne produkcje … Czytaj dalej Nie jest łatwo stać po właściwej stronie w świecie fantasy – o pierwszym sezonie „The Shannara Chronicles”

Szable, owce i pianina, czyli czego potrzeba kobiecie mieszkającej „Z dala od zgiełku”.

Raz na jakiś czas na horyzoncie pojawia się nowa twarz, która wyhodowana na gruncie europejskim (ale nie angielskim) zaczyna pojawiać się w zachodnim kinie anglojęzycznym. Mieliśmy Noomi Rapace, Alicię Vikander, Joela Kinnamana czy Madsa Mikkelsena. Od niedawna nie sposób nie zauważyć Belga o dość trudnym … Czytaj dalej Szable, owce i pianina, czyli czego potrzeba kobiecie mieszkającej „Z dala od zgiełku”.