Jednak nie #WSZYSTKOGRA

Wprawdzie polskie kino nie jest zainteresowane widzami takimi jak ja, ale to nie znaczy, że ta niechęć będzie odwzajemniona. Z jakiegoś powodu zainteresowałam się nowym filmem Agnieszki Glińskiej mimo nie najlepszej reklamy w postaci klipu do piosenki „Ale wkoło jest wesoło”. Polski film muzyczny to rzadkość, że sam w sobie musi wzbudzić zainteresowanie – przynajmniej moje. Jeśli dodać do tego nazwiska zasilające obsadę oraz listę wykorzystanych i zaśpiewanych na nowo przebojów, zwyczajnie chce się zaspokoić ludzką, niepokorną ciekawość. Po seansie mogłam bez cienia wątpliwości stwierdzić, że to był bardzo zły film. Czytaj dalej