film · Uncategorized

„Spectre”, czyli zemsta w skrajnie niskiej temperaturze.

Żyję na tym świecie nie od wczoraj, ale dopiero 24. film z serii o agencie 007 był pierwszym obejrzanym w kinie. James Bond towarzyszy mi odkąd pamiętam, obejrzałam chyba wszystkie filmy. Z drugiej strony co się dziwić – seria zajmuje stałe miejsce w światowej popkulturze. Szczególnie to widać w sali kinowej miasta, które wyprodukowało śmigłowiec pojawiający się w „Tylko dla twoich oczu” z Rogerem Moore. Żadne filmy od Marvela nie przyciągnęły takiej widowni jak „Spectre”, a ja miałam okazję znów poczuć jak to jest być częścią wielkiej widowni. Kiedy ogłoszono Daniela Craiga jako kolejnego odtwórcę kultowej postaci, znalazłam się w obozie entuzjastów tego wyboru. To była zapowiedź czegoś innego, bardziej przystającego do naszych czasów. Jednak Bond pozostaje Bondem i pewnych rzeczy się nie przeskoczy, ale czy tak bardzo musi o tym przypominać? Continue reading „„Spectre”, czyli zemsta w skrajnie niskiej temperaturze.”